Domniemana plaga gwałtów w Niemczech

Fronda, powołując się na streszczenie (sic!) artykułu Gatestone Institute, straszy plagą gwałtów w Niemczech. Czy da się czytać te dane i nie wpaść w panikę?

Edytowane 06.01.2016 r.

Artykuł wzbudził ponowne ożywienie w związku z oburzającą sytuacją, do jakiej doszło w Sylwestra w Kolonii. Dlatego pozwolę sobie dodać kilka zdań komentarza. 

Konkretne i udokumentowane wydarzenie z Kolonii ma się nijak do tego starego tekstu. Celem niniejszego artykułu, była walka z krążącymi po necie informacjami, które uznałem wówczas za zmanipulowane, bądź biorące swoje źródło z anonimowych plotek, których nie dało się w żaden sposób zweryfikować. W sytuacji szczególnej nagonki na uchodźców, wydało mi się zasadne napisać analizę danych podawanych za Gatestone Institute. Zarazem tekst wskazywał na fatalną organizację samych obozów, co uznałem za czynnik zwiększający ryzyko patologizacji sytuacji w obozach i ich sąsiedztwie.

Skala samego zdarzenia z Kolonii jest upiorna, choć dane podawane w różnych mediach różnią się między sobą. W moich oczach oburzający jest fakt, że media niemieckie próbowały zatuszować sprawę. Natomiast z tego, co na razie można powiedzieć o tle społecznym sprawców, nie byli to uchodźcy. Dla niektórych wszystko jedno, czy Arabowie, czy Turcy, migranci, czy uchodźcy. Wówczas jednak wszelka dyskusja wydaje się niemożliwa.

O wadliwości systemu integracji, jaki (nie)funkcjonował we Francji i Niemczech przez ostatnie dziesięciolecia, nie należy mnie przekonywać. Fakt ten nie jest dla mnie argumentem, by odmówić pomocy ludziom uciekającym przed wojną lub głodem. Co najwyżej jest to sygnał, że w krajach zachodnich należy podjąć reformę systemu integracji. Stoję też na stanowisku, że należy dążyć do zakończenia wojen w Syrii, Iraku i Libii, oraz że większość uchodźców powinna docelowo wrócić do swych krajów, gdy zapanuje tam stabilna sytuacja.

[Koniec edycji]

Soeren Kern z Gatestone Institute, think-tkanku skądinąd znanego z anty-muzułmańskich publikacji, zestawił różne informacje na temat gwałtów popełnianych w obozach dla uchodźców, oraz przez uchodźców na Niemkach (tu). Artykuł na Fronda.pl (tu) stanowi parafrazę streszczenia artykułu ze strony głównej instytutu, z nielicznymi uzupełnieniami z całości tekstu. Uważam, że teksty te, zwłaszcza ten z Frondy, w niebezpieczny sposób zniekształcają rzeczywistość. Czynią to poprzez nagromadzenie materiału o różnej wartości, akcentowaniu wypowiedzi o kontrowersyjnym charakterze, które podawane bez komentarza, stanowią o interpretacji całości.

Problem prezentowany w artykułach: Wzrost przestępczości seksualnej w Niemczech
Interpretacja sugerowana: Winni są migranci pochodzący z obcej kultury, nie szanującej kobiet.

„Gdy muzułmańscy nastolatkowie idą na basen, są zdumieni widząc dziewczęta w bikini. Ci chłopcy, którzy pochodzą z kultury, gdzie kobietom zakazane jest pokazywać nagą skórę, będą chodzić za tymi dziewczętami i je zaczepiać […]”

Czy takie wypowiedzi, jak powyższa, rzeczywiście wyczerpują złożoność problemu? Przyjrzyjmy się temu bliżej. Oto główne punkty powyższych artykułów:

  • W obozach dochodzi do wielu gwałtów
  • Również Niemki zagrożone są przez uchodźców (przykłady gwałtów)
  • Ostrzeżenia lokalnych władz, by dziewczęta/kobiety nie chodziły samotnie
  • Kobiety, które uciekły są ofiarami przemocy, przed którą uciekały do Europy
  • Wśród azylantek pleni się prostytucja (cytowanie wypowiedzi o 10 Euro za noc)
  • Wzrost gwałtów ma podłoże kulturowe (cytowanie lokalnego polityka za Die Welt)

Od razu zaznaczę, nie neguję samego wzrostu zagrożenia przestępczością seksualną, choć nie zgadzam się z oceną skali tego problemu. Chciałbym też uwypuklić głębsze przyczyny zjawiska, które nie stawiają nas, Europejczyków, w najlepszym świetle. Na koniec spróbuję zaproponować możliwe środki rozwiązania problemu.

Plaga gwałtów na Niemkach?

Statystyki w artykule ograniczają się do jednej(!), wzmiankującej procentowy udział mężczyzn wśród imigrantów (80%). Wrażenie „totalności” zjawiska w artykule wynika z przedstawienia sytuacji rozproszonych w czasie i przestrzeni. Największa liczba przypadków podanych w artykule Kerna dla jednego miejsca to… dwa (Monachium). Czytając wstrząsające opisy gwałtów i utożsamiając się z dramatem kobiet, nie można jednak zapomnieć, że w dalszym ciągu mówimy o sytuacjach jednostkowych w skali setek tysięcy ludzi, którzy przybyli do Niemiec. Globalne statystyki przestępczości seksualnej prawdopodobnie nieznacznie wzrosną. Tezy o fali gwałtów w konkretnym mieście nie da się obronić. Obok przyczyn statystycznych (w każdej społeczności znajdą się gwałciciele), różnic kulturowych (sytuacje, w których gwałciciel sądzi, że ma przyzwolenie – margines), mamy do czynienia z patologizacją ludzi mieszkających w obozach. Faktem jest, że wielu spośród tych gwałcicieli nigdy nie zrobiłoby tego, co zrobiło, gdyby nie zostali zmuszeni do życia w nich przez wiele miesięcy. Podobnie, jak wielu z nich nie kradłoby, czy nie brało narkotyków. Nie chcę usprawiedliwiać nikogo. Wskazuję tylko na fakt, iż przewlekłe skoszarowanie w obozach utrudnia późniejszą integrację imigrantów ze społeczeństwem. Zanim napiszę, jak ograniczyć przemoc seksualną ze strony uchodźców, proponuję zerknąć do samych obozów…

Odpowiedzialność władz Niemiec za cierpienie kobiet w obozach

Wadliwa organizacja obozów ewidentnie przyczyniła się do ich patologizacji. W jednym z omawianych w artykule Kerna obozów, strażnicy posunęli się nawet do prowadzenia nielegalnych biznesów z uchodźcami! Można o tym przeczytać nawet na Frondzie: „W jednym z monachijskich ośrodków dla uchodźców policja odkryła, że strażnicy wynajęci dla ochrony ośrodka zajmowali się handlem narkotykami i bronią i przymykali oko na kwitnącą prostytucję„. Dla umniejszenia wagi tej informacji, na Frondzie dopisano zdanie, że gwałty są także poza obozami. Jednak uważny czytelnik w tym miejscu się zaniepokoi. Jakże to, obozowi strażnicy, reprezentanci wzniosłej cywilizacji okcydentu, dilują i pozwalają na prostytucję w obozach? Fronda cytuje wypowiedź „pracowników społecznych” zaniepokojonych, że kobiety, które uciekły przed przemocą, znajdują ją w Europie:

„Większość kobiet – uchodźców doświadczyła rozmaitych traumatycznych przeżyć w krajach swojego pochodzenia oraz w trakcie podróży. Są ofiarami przemocy, porwań, tortur, gwałtów, zniewalania” – piszą pracownicy społeczni w specjalnym liście adresowanym do polityków w regionalnym parlamencie Hesji.

A teraz zobaczmy całość, która pokazuje, że do zaistniałego wzrostu przemocy wobec kobiet, przyczynia się zła organizacja obozów :

„Ciągle rosnący napływ uchodźców skomplikował sytuację kobiet i dziewcząt w ośrodku przyjmującym w Giessen (HEAE) i jego filiach.

Praktyka dostarczania kwater w dużych namiotach, brak odrębnych dla obu płci urządzeń sanitarnych, brak możliwości zamknięcia kwatery, brak bezpiecznego schronienia dla kobiet i dziewcząt – by wymienić tylko kilka czynników przestrzennych – podnosi narażenie kobiet i dzieci w HEAE. Ta sytuacja jest na rękę mężczyznom, którzy przypisują kobietom podrzędną rolę i traktują samotnie podróżujące kobiety jako ‚zwierzynę łowną’.

Wynikiem są liczne gwałty i napaści seksualne. Otrzymujemy także coraz większą liczbę informacji o zmuszaniu do prostytucji. Musimy podkreślić: to nie są izolowane przypadki.

Kobiety informują, że zarówno one, jak i dzieci, są gwałcone i są przedmiotem napaści seksualnych. W rezultacie wiele kobiet śpi w swoim dziennym ubraniu. Kobiety regularnie informują o tym, że nie używają w nocy toalet z powodu niebezpieczeństwa gwałtu i rabunku po drodze do urządzeń sanitarnych. Także w środku dnia przechodzenie przez obóz jest dla wielu kobiet przerażające.

Wiele kobiet – w dodatku do ucieczki przed wojną lub wojną domową – ucieka także z powodów związanych z płcią, włącznie z groźbą przymusowego małżeństwa lub okaleczenia genitaliów. Te kobiety są szczególnie zagrożone, zwłaszcza, jeśli uciekły same lub ze swoimi dziećmi. Nawet jeśli są w towarzystwie męskiego krewnego lub znajomego, nie zawsze zapewnia to ochronę przed przemocą, ponieważ może to prowadzić do specyficznej zależności i wykorzystywania seksualnego.

Większość kobiet doświadczyła wielu traumatycznych przeżyć w kraju swojego pochodzenia i podczas ucieczki. Są one ofiarami przemocy, porwań, tortur, gwałtów i wymuszeń – czasami trwających przez lata.

Uczucie, że dotarły tutaj – do bezpieczeństwa – i będą mogły poruszać się bez strachu, jest dla wielu kobiet darem… Dlatego prosimy was… dołączcie do naszego wezwania o natychmiastowe założenie chronionych kwater (zamkniętych mieszkań lub domów) dla kobiet i dzieci, które podróżują same…

Te kwatery muszą być tak wyposażone, by mężczyźni nie mieli dostępu do pomieszczeń dla kobiet, za wyjątkiem pracowników służb ratowniczych i bezpieczeństwa. W dodatku sypialnie, pomieszczenia dzienne, kuchnia i urządzenia sanitarne muszą być połączone i tworzyć samodzielną całość – a więc z dostępem wyłącznie przez dające się zamknąć i monitorować drzwi do budynku lub mieszkania”.

Każdy, kto organizował wyjazd większy niż rodzinny wypad na grzyby, ma na pewno świadomość, że przy kwaterowaniu osób niespokrewnionych, segregacja płci jest nieodzowna. Nie ważne, czy mamy do czynienia z kolonią dla dzieci, obozem studenckim, korporacyjną integracją, czy wycieczką z biura podróży. Nie jest to kwestia wieku, wykształcenia czy celu wyjazdu, a po prostu komfortu i bezpieczeństwa uczestniczek. Organizacja obozów, taka jak powyżej, przyczynia się znacząco do patologizacji sytuacji. Koszarujemy na długie miesiące setki młodych mężczyzn, nie oddzielamy ich od kobiet, przymykamy oczy na nieprawidłowości, a potem dziwimy się, że dochodzi do przemocy seksualnej. Odnośnie prostytucji obozowej, cena „usług” azylantek świadczy, że w obozach dzieje się coś bardzo niedobrego. Do jakiej nędzy i rozpaczy musiano doprowadzić kobiety, by oddawały się za 10 euro? W wielu wypadkach, mogą być do tego przymuszane. Zwróćmy uwagę, że wspomniani wyżej strażnicy mieli co nieco wspólnego z rozkwitem prostytucji w obozach. Winą za zaistniałą sytuację należy obarczyć władze niemieckie. Tylko częściowym usprawiedliwieniem jest tu nagły wzrost liczby uchodźców.

Metody rozwiązania problemu?

Mam nadzieję, że każdy, kto doszedł do tego miejsca wie już, że problem jest bardziej złożony niż „nagła fascynacja basenami ze strony nastoletnich uchodźców”. Poniżej przedstawiam pięć rozwiązań, które mogłyby przyczynić się do zmniejszenia liczby przestępstw seksualnych ze strony migrantów:

  1. Edukacja – przebywający w obozach dla uchodźców powinni być dogłębnie edukowani o wartościach i zwyczajach panujących w kraju, do którego przyjechali. Pozwoli to ograniczyć liczbę sytuacji, w których mamy do czynienia z przemocą seksualną, która ma podłoże w nieporozumieniach międzykulturowych.
  2. Opieka psychologiczna – osoby przebywające przez dłuższy czas w obozach powinny być poddawane opiece psychologicznej. Pozwoliłoby to ograniczyć liczbę przypadków spowodowanych długotrwałym stresem i frustracją.
  3. Farmakologia – Podawanie środków obniżających potencję. Nie znam się na tym, być może jest to niewykonalne ze względów prawnych bądź medycznych (stosowane kiedyś w tych celach bromki sodu i potasu nie są chyba bezpieczne?).
  4. Skrócenie czasu spędzanego w obozach – Im szybciej imigrant zostanie osiedlony bądź odesłany, tym mniejsza szansa, że ulegnie patologizacji w trakcie zamknięcia w obozie.
  5. Obozowa prostytucja – Jest to temat śliski i kontrowersyjny. Rumienimy się na dźwięk słowa prostytutka, jednakże zbierając setki młodych mężczyzn w jednym miejscu, należy pragmatycznie zastanowić się nad stworzeniem im możliwości legalnego uprawiania seksu. Zanim padnie zdanie o roszczeniowości imigrantów, przypomnę, że nawet w nazistowskich obozach zagłady (!) istniały miejsca ku temu. Jeśli komuś ze szkolnej lektury Borowskiego nie został w głowie obraz puffu, polecam artykuł, np. tu. Czyżby naziści bardziej przejmowali się zdrowiem psychicznym skoszarowanych podludzi, niż my dbamy o psychikę uchodźców?

Powyższe punkty stosują się także do ograniczenia przemocy wobec imigrantek. Jak zostało już wspomniane, należy także zadbać o odseparowanie noclegów, czy łazienek osób różnej płci.

4 thoughts on “Domniemana plaga gwałtów w Niemczech

  1. Jasne, zorganizować im jeszcze z naszych podatków burdele , gdzie będą bzykać nasze kobiety. Człowieku co Ty piszesz?

  2. Mój wujek jest muzułmaninem (przynajmniej tak się określa chociaż ma żonę chrześcijankę, nie zmusza dzieci do praktykowani islamu, pije alkohol itp.), założył sporą firmę i zatrudnia ok. 20 ludzi. Do Polski przyjechał w latach 80, teraz płynnie mówi po polsku. Mój wujek ma 7 braci, wszyscy oni mieszkają w Niemczech, żaden z nich nie ma stałej pracy. Co 3 miesiące popracują parę dni a potem zwalniają się i idą do urzędu po pieniądze. Każdy z nich ma po przynajmniej 5 dzieci, na każde z nich pobiera zasiłek. Ta sytuacja trwa już od ponad 20 lat. Ile Niemcy straciły na tą jedną rodzinę? Oni nie chcą uczciwie pracować, pobierają socjal i roszczą sobie prawo do wolności religijnej, dzieci wychowują tak samo jak sami byli wychowani, ich dorosłe już dzieci żyją na koszt państwa. W Polsce taki tryb życia nie jest możliwy dlatego mój wujek zaczął pracę i teraz jest szanowanym biznesmenem ale gdyby zamiast Polski wybrał Niemcy pewnie byłby bezrobotny z bandą dzieci.
    Niemcy się jeszcze na tym nieźle przejadą. To nie gwałty są największym zagrożeniem a właśnie żerowanie na pieniądzach z socjalu. Polacy jednak czasami mnie przerażają, jak czytam posty ‚zatapiać statki z uchodźcami’ z 1000 łapek w górę to najchętniej wzięłabym takiego „człowieka”, wsadziła na ponton i zatopiła, jak można mieć taki brak poszanowania do innego człowieka? I ci ludzie jawią się jako obrońcy „chrześcijańskich wartości” ?

  3. Skoro to takie proste, to proponuje zastanowić sie dlaczego w krajach skandynawskich nie zadziałało… Od wprowadzenia polityki multikulturowości w Szwecji, współczynnik gwałtów wzrósł o kilka tysięcy % (!!!).
    To ze sa ‚skoszarowani’ w ośrodkach nie ułatwia sprawy, jednakże nie ma chyba kraju na świecie, który byłby w stanie poradzić sobie z taka fala uchodźców w tak krótkim czasie.
    Taka ich natura, mentalność, poziom rozwoju cywilizacyjnego. Postawa roszczeniowa, kultura mocno związane z religia, która stawia kobietę niżej niż mężczyznę, zezwala na gwałty, pedofilie itp. Oni mogą. To kobiety przeciez według nich same prowokują, bo np nie sa zawinięte w szmaty od stop do głowy.
    Ogarnij sie. Wilk zawsze bedzie wilkiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *